wtorek, 28 czerwca 2016

Dzisiejsza pielęgnacja; Nowy filmik + Pytanie do Was!

#1 PIELĘGNACJA


Cześć! Dzisiejszy post rozpoczynam swoją dzisiejszą pielęgnacją wieczorną. W składzie mojego beauty-team mamy dziś:


1. Oczyszczanie:

- The Face Shop - Rice Water Brightening Cleansing Oil Light 

Olejek jak wspomniałam w pierwszym filmiku o mojej pielęgnacji (KLIK) jest bardzo fajną alternatywą dla zwykłych olei ponieważ łatwiej zmywa się go pod zwykłą bieżącą wodą. Skutecznie usuwa makijaż i (taki tips) jak macie poplamioną skórę po farbowaniu włosów to jest #1 w oczyszczeniu jej z koloru :D Nie szczypie w oczy, ma łagodny skład (omawiany tu KLIK) i przystępną cenę w stosunku do wydajności.

- COSRX Good Morning Low pH cleaning Gel

Szczerze mówiąc, używam go bo po prostu muszę go zużyć. Pomimo dobrego pH (5,5 czyli idealne dla skóry) dla naprawdę zmywa moim zdaniem średnio. Tzn po prostu jest. Przyrównałabym go ze zwykłym żelem myjącym o dobrym pH. Mimo dobrych opinii na mnie nie zrobił super wrażenia :<<

- KTC - Woda różana

O wodzie różanej powinny powstawać pieśni i poematy. Ta cudowna substancja idealnie tonizuje i harmonizuje skórę. Dodatkowo wyciąg z róży posiada silne właściwości przeciwstarzeniowe.

2. Złuszczanie:

- COSRX AHA/BHA Clarifying Toner 

Bałam się przez moment, że nie mogę go używać łącznie z COSRX Summer Serum .. ale, napisałam do COSRX z pytaniem jak powinno być użytkowane te serum i dostałam infromację: (na zielono odpowiedź a na czarno moje pytanie)
1. In COSRX aha/bha clarifying toner, how much % of these two acids does it contains? Can I recommend this product to my viewers to use it at night only or it can be used in a day also? => It contains 0.1% AHA and 0.1% BHA. It's a mild and gentle toner which can be used morning and night both. I recommend to use it with a cotton pad by swiping the skin to clean dead skin cells. Some people use it with their hands or spray onto their face but using it with a cotton pad is better way for maximum effect.
Także są to delikatne procenty więc można używać razem z serum z BHA czy z AHA 7 na przykład. Uwielbiam go za miękkość i "czystość" którą daje mojej cerze po zastosowaniu :) Więcej o nim tutaj: KLIK.

- COSRX Summer Pore Minish Serum 

Mocne serum, które może wywołać podrażnienie ale również bardzo dobrze czyści skórę od środka. Tzn po trzech tygodniach użytkowania np 3x w tygodniu zaskórniki stają się o wiele mniejsze, prawie niewidoczne. Osobiście bardzo za nim przepadam. Więcej o nim tu: KLIK

3. Odżywianie:

- Mizon Snail Intensive Repair Ampoule

Jest to must have na różnego rodzaju oparzenia słoneczne i podrażnioną skórę. Stosuję go w dość małej ilości, ponieważ chcę jedynie aby skóra się szybciej zregenerowała, dzięki 80% filtratowi ze śluzu ślimaka. Stosuję go dzisiaj na czoło, ponieważ tam słoneczko przypiekło najbardziej a nie ma nic lepszego na tego typu zabiegi jak ślimaczek <3

- Dr. G Red Blemish Serum Ampoule 

To jest jak odkrycie życia. Świetne serum nie tylko dla skóry wrażliwej ale i wymagającej. Nie dość, że bardzo dobrze odżywia skórę, przez co jest super miękka i sprężysta, to dodatkowo mega nawilża. Na pewno zrobię mu osobną recenzję.

- Lotion Hada Labo Gokujyun Super Hialuro 

Tego produktu chyba nikomu nie muszę przedstawiać, tak naprawdę jeśli chodzi o nawilżenie jest to #1 i na długo pozostanie. Stosuję go przy pielęgnacji porannej i wieczornej. Dzisiaj również dlatego, ponieważ chcę podbić działanie kremu Hydra Volume

4. Zabezpieczanie:


-Dr. G Hydra Volume Cream

Kolejny dobrze zapowiadający się kosmetyk marki Dr. G. Do stosowania moim zdaniem na noc jeśli mamy cerę mieszaną/tłustą. Możliwe, że na dzień sprawdzi się przy cerze suchej. Pozostawia delikatny tłusty film, ale nie jest to nic nieprzyjemnego. Skóra dzięki temu wygląda na "dewy" dzięki czemu wydaje się o wiele zdrowsza i promienna. O jego działaniu bardziej szczegółowo na pewno zrobię filmik.


#2 NOWY FILMIK

Triki koreańskiej pielęgnacji z k-dram

Nie sądziłam, że w k-dramach można zobaczyć AŻ TYLE. To, że piją HEKTOLITRY wody, nawet żołnierze używają sheet masek, śpią z opaskami na oczy i zawsze dbają o to, co jedzą. Z takich ciekawych rzeczy, których nie zamieściłam to jeszcze:

1. Nawilżacze powietrza są WSZĘDZIE:

- Cheon Song Yi w szpitalu? Spójrzcie za jej głowę. 


- W biurze? Jak najbardziej
 

- A co w rękach trzyma szefowa The Most z "She Was Pretty" ?
 

To jest już chyba wyznacznik dobrego biura - to takie, w którym jest nawilżacz powietrza :D


2. A jak się pozbyć opuchnięcia po zjedzeniu "syfu" ? Song Yi znów w akcji! :D

Należy "trząść" rękoma i nogami ustawionymi do góry, wiem, że dziwnie to wygląda ale dziwnie pomaga..

#3 PYTANIE DO WAS

Otóż chciałabym wiedzieć, czy czegoś brakuje Wam w moich recenzjach kosmetyków. Chciałabym zrecenzować je wszystkie po kolei, które mam ale potrzebuję do tego Was, aby wiedzieć, czy jeszcze czegoś oczekujecie :D Chciałabym, aby mój blog był "bazą danych" azjatyckiej pielęgnacji, gdzie każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie. Dajcie znać w komentarzach! :)

Do zobaczenia w następnym filmiku, a będzie on o moim Sheet-Maskowym wyzwaniu z Dr.G :)))


Przesyłam Wam duuuuuuużo piękności <3

Wasza Nana <3

sobota, 25 czerwca 2016

O tym, jak henna zniszczyła mi życie

Cześć, z tej strony Nana.

Jest to mój debiutujący wpis na tego bloga, nie bardzo wiem, co napisać abyście nie odeszli od stołu po ciastka i nie wrócili scrollując w dół oglądając obrazki. :D Wiem, bo sama tak robię.

Generalnie jestem vlogerką, poruszającą tematykę koreańskiej pielęgnacji, oraz recenzuję kosmetyki azjatyckie, link do mojego ostatniego filmiku tutaj:

Edit:
- Tak wiem, że na opakowaniu było napisane, żeby nie rozjaśniać
- Tak wiem, że to moja głupota i się z tym zgadzam
- Tak, dla mnie włosy to życie
=== TEN POST MA NA CELU UŚWIADOMIENIA, JAKIE SĄ SKUTKI ROZJAŚNIANIA HENNY I ZAPOBIEGNIĘCIU KOLEJNEJ TRAGEDII===

Swój wpis zacznę od wyjaśnienia, dlaczego nienawidzę henny i mam ochotę spalić każdą hurtownię i sklep, która ją sprzedaję. Moje włosy, zawsze piękne, długie, lśniące, oczywiście farbowane chemicznie. Zawsze byłam w stanie o nie zadbać i nawet po wielokrotnym farbowaniu prezentowały się tak:





Pewnego pięknego wieczoru, kupiłam hennę Khadi i położywszy na tlenione blond włosy ogarnęłam, że zrobiłam zbyt gęstą papkę i pokryta została tylko połowa włosów. Zmyłam tą połowę bardzo szybko i czym prędzej pojechałam do najbliższej zielarni po henny. Zakupiłam czerwoną oryginalną oraz orzechowy brąz, efekt po prezentował się tak:

Włosy były piękne, dociążone, błyszczące, mocne, same ochy achy. Przechodziłam w hennie rok, rok farbując regularnie co miesiąc. Efekt był świetny a kondycja włosów była genialna.
Niestety, zrobiłam głupotkę życia i zaczęłam farbować czarną henną. Przez to, kolor stawał się coraz ciemniejszy, aż w końcu sprawił, że moja twarz wyglądała jak twarz Sadako. Bardzo chciałam wrócić do jaśniejszych włosów, czułam się o wiele lepiej w jasnych brązach-ciemnych blondach. Mogłam ze spokojem wstać z łóżka i bez makijażu po prostu wyjść z domu. Z ciemnymi włosami niestety tak ładnie nie jest i jak się nie pomalowałam, wyglądałam strasznie.
Stało się więc! Postanowiłam nieco rozjaśnić kolor. Kupiłam dwa rozjaśniacze i....
taki oto tego efekt:

Teraz pewnie myślicie: No, to trzeba było rozjaśniać? po co Ci to było? 
Jakbym tak pomyślała i po prostu zafarbowała znowu, uniknęłabym wydania paru tysięcy (SERIO) na rozjaśnianie, pielęgnacje, fryzjerów etc.
No ale dobra, nie ma co, nie mogę tak z tym chodzić, pójdę do fryzjerki ona mi pomoże! 
Efekt był taki:
Pani fryzjerka, która wypuściła mnie z 3 kolorowymi włosami powinna zostać zlinczowana przez każdego fryzjera na świecie. Za takie cuda zapłaciłam: Uwaga 350zł!!!!!!! Wyszłam tak naprawdę z gorszym łajnem na głowie, niż miałam wcześniej. Pominę fakt, że poprosiłam o usunięcie czerwieni z czubka głowy, co szanowna fryzjerka zrobiła oczywiście i pofarbowała mnie na - rudo. Brawo. Gdzie stałaś kobieto jak mózg rozdawali?

Potem było już tylko gorzej. Włosy zaczęły się łamać w połowie i musiałam je zacząć ścinać:
Najgorsze było chyba jednak to, że tych szaro-zielonych włosów nie dało rady NICZYM pofarbować. Ani farbą, ani nawet henną - próbowałam i to.
Podcinałam:
I rozjaśniałam, tym razem u drugiego fryzjera:
Poprosiłam więc o jakiekolwiek zakrycie koloru, postawiliśmy na bardzo ciemny brąz:
I co, pewnie macie teraz ochotę napisać: a nie mogłaś tych włosów zostawić po prostu w spokoju? Zostać w ciemnych kolorach? - odpowiem, że w tak ciemnych czuję się po prostu źle, moja cera wygląda na "chorą" i zmęczoną. Marzyłam o jasnych włosach więc brnęłam dalej. Niestety również ten kolor spłukał się i moim oczom znowu ukazał się zielony:
W trakcie było jeszcze parę farbowań i rozjaśnień, a wszystkie kończyły się tak samo. Postanowiłam więc: KONIEC, OSTATNI RAZ I DAJĘ SPOKÓJ JAK NIE WYJDZIE.
Rozjaśniłam i efekt widzieliście:
Ale wiecie co jest najgorsze? Nie, że ten zielony nie schodzi. Tylko to, że podczas rozjaśniania zaczął wchodzić na "naturalne" włosy. Sprawiło to, że blond wyglądał na zielony. To była masakra. Dosłownie koniec mojej wiary w cokolwiek. Zieleńce zaczęły się łamać i myślę, dobra, nakładam krem koloryzujący do 28 myć, obcinam i koniec.
Obecnie, moje włosy prezentują się tak:
Najbardziej ciekawi mnie, ile te kolor wytrzyma. znając życie, za jakiś tydzień znów będę musiała coś położyć. Czy żałuję? Nie. Jestem po prostu głupio uparta i musiałam dać sobie super nauczkę która kosztowała mnie bardzo dużo pieniędzy i zdrowia. 

Nie zrozumcie mnie źle, henna to świetny sposób na to, aby włosy były piękne, kolor długo się trzymał i był wielowymiarowy. Jedyne o czym pamiętajcie to to, że henny się NIE POZBĘDZIECIE.

Oto moje spostrzeżenia na temat henny:
1. Jeśli zafarbujesz włosy naturalne henną i je rozjaśnisz farbą chemiczną, rozjaśniać się będzie jak przy normalnych włosach/farbowanych


2. Jeśli zafarbujesz henną włosy wcześniej rozjaśniane, po rozjaśnianiu henny wyjdą zielono-szare


3. Jeśli jesteś punktem 2 to ZA NIC W ŚWIECIE NIE ROZJAŚNIAJ WŁOSÓW


4. Jeśli już to zrobisz, od razu szybko kup czerwoną hennę i najlepiej jasny/orzechowy brąz. Nie brnij dalej w rozjaśniania bo skończysz tak jak ja.


5. Jeśli jednak brnęłaś dalej, to brawo, lepiej idź do fryzjera aby je ściąć bo nie ma co ich ratować, już nic się nie da zrobić.


6. Rozjaśnianie zielonych włosów miodem/bananem/cytryną nic nie daje

7. Próba pozbycia się koloru szamponem head and shoulders z dodatkiem sody oczyszczonej myte 5x nic nie daje


8. Borasol również, nic nie daje


9. Kwasy BHA/AHA też nic nie dają


10. Oleje też nie wypłuczą zielonego

11. Czerwone farby, pigmenty, tonery, henna nie zniwelują zielonego


12. Jedyne co go przykryje to baaardzo ciemny brąz na poziomie 3-2 lub czerń


Dlatego, jeśli chcesz zacząć farbować henną włosy, to poważnie się zastanów się nie 5, nie 10 tylko 50 razy. Prześpij się z tym, bo od henny nie ma ucieczki w chemię. Nie ma możliwości zmiany. Nie ma jaśniej, zawsze może być tylko ciemniej. Mam nadzieję, że historia mojej głupoty i upartactwa, która doprowadziła do tego co widzicie na załączonym ekranie nauczy Was, i że może uratuje czyjeś włosy.

Dzięki wielkie za uwagę i widzimy się jutro z nowym odcinkiem <3